Dżak nadal na prowadzeniu, ale zmieniają się jego sąsiedzi na podium. Na pudło wskoczył Slawekk spychając Siarę na 3. miejsce. Z podium wypadł MU4. Co ciekawe poprzednio to Siara po mocny awansie zepchnęła z podium... Slawkka i przesunęła MU4 na 3. miejsce. Walka o podium trwa.
Dżak w poprzedniej kolejce dosłownie wbił na fotel lidera. Teraz rozsiadł się powiększając przewagę z 17 do 22 punktów nad stawką. Na drugie miejsce awansowała Siara, która poprzednio było jeszcze na 6. miejscu. Jedyna prezeska w stawce złapała formę. Wciąż w słabej formie Lukaszz, który jeszcze niedawno był wiceliderem a teraz, po przedostatnim miejscu w kolejce - jest 9. z 38 punktami straty do lidera.
Kolejne zmiany na podium. Trzeci po poprzedniej kolejce Dżak wygrywając kolejkę dosłownie wbił na fotel lidera, bo od razu z 17-punktową przewagą nad drugim MU4. Wicelider też awansował, z 4. miejsca. Podium zamyka poprzedni lider Janovia, który w tym sezonie najdłużej był na czele tabeli (5 z 8 kolejek). Mocny spadek zaliczył Lukaszz, który z ostatnim wynikiem kolejki spadł z 2. na 7. miejsce i traci już 29 punktów do lidera.
I znowu pozmieniało się w tabeli. Nie tylko z racji7. kolejki (25. Ekstraklasy), ale także rozegrania zaległego i dodatkowego meczu 1. kolejki.
Rozpędzamy się w Fantasy Ekstraklasa. Za nami już 4 kolejki, w której mieliśmy 3 liderów. Zaczął Lukaszz, przez dwie kolejki prowadził Janovia a w ostatniej wygrywając kolejkę na fotelu lidera usiadł Legionista. Niespodziewanie, bo sam nie mógł w to uwierzyć na naszej grupie na WhastApp. Póki co jest równo. Druga Siara traci 6 punktów do lidera, trzeci Dżak tylko 8. Nawet szósty Slawekk ma tylko 10 punktów straty a dziewiąty Akneo 19. Dalej już robi się różnica a stawkę zamyka Miecian ze... 151 punktami do 1. miejsca. Prezes zaczął od 2. kolejki a po drodze jeszcze robił transfery za -24 punkty.
Od początku w czołówce, tylko trzy kolejki poza podium (najniżej na 5. miejscu) i sześć ostatnich kolejek na pozycji lidera. Finalnie przewaga aż 48 punktów nad drugim miejscem. Oto Grześ, zwycięzca 45. edycji Ligi Mieleckiej w Ekstraklasie. To Jego 3. mistrzowski tytuł i 6. raz na podium (pozostałe 3 wicemistrzostwa). Grześ sięga po dublet, bo wygrał także Puchar LME. Drugi Nowy, dla którego to już 4. wicemistrzostwo (w historii ma też 2 triumfy). Trzeci MU4, który na finiszu wyprzedził Lukaszza i drugi raz kończy zabawę na ostatnim miejscu podium.
Grześ rozwalił bank. Wygrywając kolejkę zwiększył przewagę nad drugim Nowym z 21 do 52 punktów! To przewaga, której się nie traci, stąd Grześ może śmiało mrozić szampana i czekać na ostatnią kolejkę. Acz póki piłka w grze. Grześ zdobył już Puchar LME, więc szykuje się dublet. Wciąż walczy w typerze, stąd nadal szansa na potrójną koronę. Co za sezon Grzesia! Trwa walka o podium. Nowy ma 10 punktów przewagi nad Lukaszzem, ale tuż za nim (3 pkt) czai się MU4. Raczej w tej trójce rozegra się walka o finalny kształt podium. Przed nami ostatnia kolejka.
Grześ 2. wynikiem w kolejce odjechał Nowemu na 21 punktów. Nad trzecim Lukaszzem ma już 42 oczka przewagi. Do końca zabawy zostały dwie kolejki a Grzesiowi trzy bonusy. Co więcej, Grześ gra w finale Pucharu i jest w ścisłej czołówce typera. Czy będzie pierwszym który zdobędzie potrójną koronę LME?
MU4, który do niedawna przewodził ligowej tabeli, zalicza drugi spadek z rzędu i jest już trzeci. Wyprzedził go Nowy, który traci 12 punktów do prowadzącego Grzesia. 12 punktów za podium jest Legionista, który wygrał kolejkę. Z wyjątkiem Nowego czołówka gra w półfinałach Pucharu LME. Sprawdź ligową tabelę po 15. kolejce.
Wychwalany ostatnio MU4 opuszcza fotel lidera po dwóch kolejkach prowadzenia. Zastępuje go Grześ, który wyraźnie wygrał kolejkę (+22 punkty do MU4) i już ma 14 punktów przewagi. Na pudło wskoczył Nowy kosztem Lukaszza, który zalicza kolejną słabszą kolejkę.